Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Za 25 euro dostałem ten hit, który, gdybyś mi powiedział, że jest od Dusita i kosztuje 250 euro, uwierzyłbym w to bez wahania. Cudowny! Naprawia piszczący, serowy, aldehydowy koszmar Cabochard, przedstawiając ten sam koncept jako delikatną, ale wytrwałą, migoczącą mgłę skóry, róży i cytrusów. Przypomina mi Shalimar, ale bez waniliowej słodyczy, może Philtre de Parfum, ale bez słodyczy i z delikatnym skórzanym akcentem. Element kwiatowy jest pięknie skonstruowany i przypomina mi zielone kwiaty Dusita, choć stonowane pod względem skankowym. To nie znaczy, że nie ma zwierzęcego akcentu, jest, ale jest Guerlainowskie w swojej przezroczystości i pięknie. To unikalne arcydzieło, moim zdaniem.
