W tej chwili ponownie odwiedzam Malle i był to zapach, który od razu odrzuciłem, gdy wąchałem go lata temu i nadal NIE jest dla mnie. Jednak, podobnie jak w przypadku wielkiego dzieła sztuki, potrafię docenić go za to, co inni z niego czerpią, a jako perfumy ma wszystkie cechy czegoś wielkiego. L'eau d'Hiver jest bardzo oryginalny, ma charakterystyczną dla Elleny przejrzystość, a jednocześnie wielowymiarową złożoność. (Ale kiedy patrzę na to dzieło sztuki, nie jestem zmuszony do długiego zastanawiania się nad nim, może po prostu odejdę, z bezpłatnym szampanem w dłoni, przez galerię, aby gapić się na następne dzieło lub wypluć trochę vol au vents? Recenzent pode mną mówi, że jest to "zimowa akwarela" (mój podstawowy francuski to "zimowa woda"), co jest w rzeczywistości fantastycznym sposobem patrzenia na L'eau d'Hiver. Jest to kolekcja zimowych, szaro-niebieskich plam na teksturowanym, drzewnym papierze. Więc tak, to akwarela mroźnej, suchej tundry, lodu, który sublimuje w gaz, nigdy w stanie ciekłym, co jest osobliwe, ponieważ dosłownie nazywa się wodą, a estetyka JCE to dość wodnisty biznes. To również chłodny zapach, ale ma ciepłe elementy, takie jak heliotrop, irys, miód, wszystkie rzeczy, które powiedziałbym, że są dość ciepłe. Jestem zdezorientowany i nieco wyobcowany przez połączenie lekkiego piżma o migdałowym zabarwieniu, suchości i dziwności tej kompozycji, pachnie jak bardzo odwodniony, kwiatowy, proszek jononów i drewna dryfującego, To dziwne, ponieważ jest ledwo w sferach istnienia, widmo, ale obecne, a to, co tam jest, jest dla mnie nieco niepokojące. Niektórzy mogą pomyśleć, wow... jak udało ci się uzyskać tak wiele wyzwań z tak pozornie prostego zapachu? Ale to tylko moje zdanie. Rozumiem, że to dobry zapach, czuję to, wiem to. Po prostu mi się nie podoba (to zawsze może ulec zmianie) i nie kupiłbym go. (to również może ulec zmianie)
Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
To niezaprzeczalny geniusz w butelce od samego najwyższego kapłana zapachu. Za każdym razem, gdy go noszę, to coś innego. Myślę, że teraz jestem na tyle zaznajomiony z nim, aby przestać dawać się wpływać marketingowym tekstom i opiniom innych ludzi, ten bezgatunkowy klejnot ukształtował się w moim umyśle jako miód-iris. Irys jest taki sam jak ten w Heaven Can Wait, co nie jest zaskoczeniem, a L'Eau D'Hiver ma więcej niż tylko przelotne podobieństwo do Girl od CdG (dla Pharrell Williamsa) i być może dlatego ma swoje korzenie w Fahrenheit.