Comète by Chanel zawiera nuty głowy: Aldehydy and Kwiat wiśni, nuty serca: Heliotrop and Iris, and nuty bazy: Piżmo.
Jak długo utrzymuje się Comète by Chanel?
Na podstawie recenzji użytkowników, Comète by Chanel ma umiarkowaną trwałość, utrzymując się zazwyczaj 4-6 godzin. Ocena trwałości to 3.0 na 5.
Jaki jest sillage Comète by Chanel?
Comète by Chanel ma umiarkowany sillage, który pozostaje blisko skóry, ale jest wyczuwalny. Ocena sillage to 3.0 na 5.
Kto stworzył Comète by Chanel?
Comète by Chanel zostały stworzone przez Olivier Polge.
Kiedy wydano Comète by Chanel?
Comète by Chanel zostały wydane w 2024 roku.
Czy Comète by Chanel jest dla mężczyzn czy kobiet?
Na podstawie recenzji użytkowników, Comète by Chanel to przede wszystkim zapach damski, choć 0% recenzentów uważa go za odpowiedni również dla mężczyzn.
Na jaką porę roku najlepiej nadaje się Comète by Chanel?
Według recenzji użytkowników, Comète by Chanel najlepiej sprawdza się Wiosna, a także dobrze pasuje do Lato, Jesień, and Zima.
Comète od Chanel zostały wydane w 2024 roku. Perfumiarzem tej kreacji jest Olivier Polge. Zawiera nuty głowy: Aldehydy and Kwiat wiśni, nuty serca: Heliotrop and Iris, and nuty bazy: Piżmo.
W ogóle nie pachnie jak zapach Chanel, a aldehydy nie pojawiają się w ten sam sposób, jak w innych zapachach z kolekcji Les Exclusifs. Aromat jest pudrowy, ale nie tak bardzo, jak można by sobie wyobrazić z połączenia irysa i heliotropu. Nie jest to suchy puder, jak na przykład La Pausa. Całość pachnie raczej jakby miała dużo fiołka, a zapach ogólnie przypomina mi kolor fioletowy (nie myślę od razu o fiołku, gdy czuję irysa). Aromat jest słodki i „wilgotny”. Heliotrop nie jest ani waniliowy, ani migdałowy, ale zapach jest gęsty, wciąż nie kremowy i dodaje słodyczy do kompozycji. Nuty mówią o „nutach piżmowych” i myślę, że zapach jest tutaj bardzo podobny do Ambrette, który ma słodkie, kwiatowe, piżmowe nuty. W fazie dry down ostry zapach fiołka zmienia się w łagodniejszą teksturę i bardziej przypomina mieszankę subtelnego irysa i wyraźnego heliotropu. Zapach jest delikatny, ładny i przyjemny, ale rozumiem, dlaczego byliśmy nim rozczarowani. Trudno powiedzieć, czy kupię całą butelkę. Może się zdarzyć, że nagle się w nim zakocham, ponieważ w tym zapachu ani w tej kompozycji nie ma absolutnie nic nieprzyjemnego. Zapach jest znajomy i przypomina mi coś, a powiem ci, jak tylko to mi się w głowie ułoży. Dwa najnowsze zauroczenia zapachami fiołkowymi to Pierre de Velay Amour i Oriza de L.Legrand Violettes du Czar, zdecydowanie potrzebuję Amour, ten drugi już kupiłem, a być może najbardziej nieudany zapach fiołka to właśnie niedawno wydany Palatine. Będę kontynuować testowanie tego i edytować moje myśli, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dziękuję za przeczytanie, mam nadzieję, że podobała ci się moja recenzja. Byłabym wdzięczna, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes. To daje mi dużo motywacji do pisania więcej. 🤗
Fragplace jest niezależną platformą recenzji i nie jest wspierana, powiązana ani autoryzowana przez Chanel. Chanel, jej znaki towarowe, projekty butelek i logo są własnością Chanel, Inc. Fragplace nie sprzedaje produktów Chanel ani nie reprezentuje Chanel w żaden sposób.
W ogóle nie pachnie jak zapach Chanel, a aldehydy nie pojawiają się w ten sam sposób, jak w innych zapachach z kolekcji Les Exclusifs. Aromat jest pudrowy, ale nie tak bardzo, jak można by sobie wyobrazić z połączenia irysa i heliotropu. Nie jest to suchy puder, jak na przykład La Pausa. Całość pachnie raczej jakby miała dużo fiołka, a zapach ogólnie przypomina mi kolor fioletowy (nie myślę od razu o fiołku, gdy czuję irysa). Aromat jest słodki i „wilgotny”. Heliotrop nie jest ani waniliowy, ani migdałowy, ale zapach jest gęsty, wciąż nie kremowy i dodaje słodyczy do kompozycji. Nuty mówią o „nutach piżmowych” i myślę, że zapach jest tutaj bardzo podobny do Ambrette, który ma słodkie, kwiatowe, piżmowe nuty. W fazie dry down ostry zapach fiołka zmienia się w łagodniejszą teksturę i bardziej przypomina mieszankę subtelnego irysa i wyraźnego heliotropu. Zapach jest delikatny, ładny i przyjemny, ale rozumiem, dlaczego byliśmy nim rozczarowani. Trudno powiedzieć, czy kupię całą butelkę. Może się zdarzyć, że nagle się w nim zakocham, ponieważ w tym zapachu ani w tej kompozycji nie ma absolutnie nic nieprzyjemnego. Zapach jest znajomy i przypomina mi coś, a powiem ci, jak tylko to mi się w głowie ułoży. Dwa najnowsze zauroczenia zapachami fiołkowymi to Pierre de Velay Amour i Oriza de L.Legrand Violettes du Czar, zdecydowanie potrzebuję Amour, ten drugi już kupiłem, a być może najbardziej nieudany zapach fiołka to właśnie niedawno wydany Palatine. Będę kontynuować testowanie tego i edytować moje myśli, jeśli zajdzie taka potrzeba. Dziękuję za przeczytanie, mam nadzieję, że podobała ci się moja recenzja. Byłabym wdzięczna, gdybyś śledził moje IG: @ninamariah_perfumes. To daje mi dużo motywacji do pisania więcej. 🤗