Czy próbowałeś tych perfum?
Podziel się swoimi wrażeniami i pomóż innym odkryć wspaniałe zapachy
Dla mnie ma pikantny, oceaniczny klimat coli.
Z niemal słabo wyczuwalną nutą tytoniu.
Brzmi to trochę dziwnie, ale ten zapach na pewno ma klasę.
Z łatwością mógłbym założyć go na wieczorną randkę.
Oto Prada serwuje nam kolejny talerz wielkiego, tłustego rozczarowania z kolejną mdłą iteracją przerażającej linii Luna Rossa, co wydaje się być dla nich charakterystycznym posunięciem w tym momencie. Nie znalazłem jeszcze ani jednego zapachu z tej linii, który byłby choć trochę przyzwoity. Le Parfum of Luna Rossa Ocean prezentuje nam coś, co można opisać jako jeden z najnudniejszych i najbardziej pozbawionych życia rozkładów nut, jakie kiedykolwiek widziałem. Nadal dominuje w nim ta sama piskliwa przedawkowanie Amber Xtreme, wystarczająca, aby stopić nos, jeśli zbliżysz się zbyt blisko, wraz z intensywną drzewną słodyczą, która ogólnie pachnie bardzo tanio i leniwie. To zapach dla syntetycznych ludzi przechadzających się wśród nas w cieniu; pozornie organicznych i niepodejrzanych cyborgów, które nie są w stanie okazywać ludzkich emocji ani opinii. To zapach dla tych, którzy nie potrafią tworzyć niezależnych myśli, bezduszne roboty świata będą się cieszyć z tego wydania.
